1. umówiłam się do lekarza (w końcu!)
2. wyprasowałam hałdę ciuchów, jeszcze z tamtego roku
3. odebrałam nasze śliczne zdjęcie i jedno z nich już wisi na ścianie (nie ja je powiesiłam, ale ważne, że wisi)
4. byłam na łyżwach
5. byłam u Pieśniarzy na wieczorku talentów
6. założyłam bloga
7. napisałam 2 prace zaliczeniowe
8. uzupełniłam książkę pracy
9. przeczytałam "nowego Wiedźmina" (wiem, że to nie tytuł)
10. przekopałam miliony stron, blogów katalogów ślubnych w poszukiwaniu pomysłów, inspiracji
Lista może nie jest imponująca (myślałam, że będzie dłuższa), ale podobno trzeba się się cieszyć ze wszystkich sukcesów.
Może uda się zrobić mi takie listy na koniec każdego miesiąca tak żeby sobie popatrzeć kiedy znów będę sądziła, że jestem totalnie totalnym leniem.
Może uda się zrobić mi takie listy na koniec każdego miesiąca tak żeby sobie popatrzeć kiedy znów będę sądziła, że jestem totalnie totalnym leniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz